OSTATNIE WPISY
Czyli o tym co nas w Korei… urzeka.

Kwiaty wiśni to przywilej, którym cieszyć można się nie tylko w Japonii. Kwiecień w Korei jest już dla mnie nierozłącznie związany właśnie z widokiem rozkwitających w tym czasie bladoróżowych kwiatów. 


Wielkimi krokami zbliża się 8.luty, a wraz z nim początek obchodów Księżycowego Nowego Roku, czyli Seollal (설날). Obok Chuseok (추석) jest to kolejne ważne święto obchodzone w Korei. Sam Seollal celebruje się przez trzy dni, natomiast liczba dni wolnych od pracy czy zajęć szkolnych w ogóle różni się co rok – Seollal jest bowiem świętem ruchomym. Plan na rok 2016 prezentuje się następująco: 
'Sandwich days' to dni wypadające między świętami - kongrish level master...
(cr: Korea Tourism Organization)

W tym roku zaczynamy rok Małpy. Według założeń ;) osoby spod tego księżycowego znaku są wesołe, łatwo nawiązują kontakty międzyludzkie i zarażają pozytywną energią, z drugiej strony jednak brakuje im wytrwałości. Więcej o księżycowych znakach zodiaku przeczytacie TUTAJ. 

1. ZADANIA PRIORYTETOWE

a) Jesa (제사) - oddanie czci przodkom w honorowy sposób; przy okazji święta Seollal, tak jak i Chuseok, przyjmuje formę  Charye (차례), o którym pisałyśmy już TUTAJ. Przy okazji wpisu o Chuseok zabrakło jednak przebiegu całego Jesa, nadrabiamy więc zaległości :) Już na wstępnie chcemy jednak zaznaczyć, że czas trwania całego obrządku różni się w zależności od tego, ilu przodkom chcemy oddać cześć – obecnie ‘uznaje się’ zazwyczaj jedno lub dwa pokolenia wstecz. A teraz już jedziemy z tematem~

ETAPY JESA:  

1~ Gangsin (강신) – przywołanie przodków
'Prowadzący' ceremonię (na ogół najstarszy mężczyzna w rodzinie) - określany jako Jeju (제주) - klęka przed stołem i znajdującym się na nim specjalnym ołtarzykiem Sinwi (신위)  by zapalić kadzidła. Jest to symbol zaproszenia duchów przodków do stołu. Następnie żona lub najbliższy krewny Jeju napełnia czarkę alkoholem Cheongju (청주), podaje ją Jeju, który trzykrotnie zatacza koło nad kadzidłem i wylewa alkohol do przygotowanej miseczki z piaskiem. Należy tu zaznaczyć, że zawartość czarki nie jest wylewana na raz, a w trzech postępujących po sobie ruchach – przyjmuje się, że kadzidło wzywa przodków z góry, a alkohol z dołu. Po opróżnieniu, czarka zostaje zwrócona osobie, która ją wcześniej napełniła, a ta stawia ją na stole przed Sinwi. Jeju wstaje i dwukrotnie wykonuje pełny ukłon (Jeol ()) kończący Gangsin.

2~ Chamsin (참신) – pozdrowienie przodków
Wszyscy obecni kłaniają się przodkom dwa razy, tak jak wcześniej uczynił to sam Jeju. Dawniej, dwa razy pokłon wykonywali tylko mężczyźni, kobiety były zobowiązane do czterokrotnego kłaniania się. Czasy jednak się zmieniły i obecnie wszyscy uczestnicy Jesa kłaniają się razem, dwukrotnie. Poniżej filmik przedstawiający prawidłowy sposób wykonania Jeol: 

cr: www.youtube.com

3~ Jinchan (진찬) – podanie do stołu przodkom 
Jinchan różni się w zależności od święta, w czasie którego odbywa się Jesa. W czasie Chuseok na tym etapie przodkom serwowane są zupa o dużej zawartości białka (np. Tangguk (탕국)), w towarzystwie miseczki z ryżem, natomiast przy okazji Seollal – tylko zupa Tteokguk (떡국), czyli zupka z dodatkiem ryżowych placuszków tteok, wodorostów i jajka, przygotowywana zazwyczaj na bazie bulionu wołowego. Ilu przodkom oddajemy hołd – tyle miseczek z Tteokguk stawiamy na stole.

4~ Choheon (초헌) – polanie przodkom ;) (napełnienie czarek alkoholem)
Jeju ponownie klęka przed Sinwi, unosząc przed siebie pustą czarkę w dwóch dłoniach. Jego żona lub najbliższy krewny napełnia czarkę, po czym Jeju zatacza nią koło na kadzidłem i stawia obok miseczki z Tteokguk. Powtarza tę czynność osobno dla każdego z przodków. Po przygotowaniu wszystkich czarek, Jeju i jego pomagier/pomagierka dołączają do reszty rodziny by ponownie wykonać dwukrotny ukłon, po czym jedno z nich wraca do stołu, kolejny raz zatacza koło każdą z czarek nad kadzidłem i wylewa ich zawartość do pustej miseczki. Po wszystkim, puste już czarki wracają ponownie na swoje miejsca na stoliku z ołtarzykiem.

5~ Aheon (아헌) – polanie przodkom, podejście drugie
Procedura wygląda identycznie jak przy Choheon.

6~ Jongheon (종헌) – polanie przodkom, podejście trzecie, ostatnie
Procedura z Choheon powtórzona po raz trzeci, tym razem jednak czarki napełniane są tylko w 70%.

7~ Yusik (유식) – ofiarowanie posiłku przodkom
W przypadku Chuseok, łyżka zostaje włożona do miseczki z ryżem na wprost, wklęsłą stroną w stronę Wschodu, natomiast przy Seollal – umiejscowiona w miseczce z Tteokguk, jej uchwytem w stronę Zachodu. Pałeczki są na tym etapie układane na innych daniach, które mogłyby lub były szczególnie lubiane przez konkretnego przodka za życia. Na stole liczba łyżek i kompletów pałeczek powinna odpowiadać liczbie przodków, którym ofiarujemy posiłek.

8~ Hapmun (합문) – pozwolenie przodkom na uczestnictwo w ciszy i spokoju
W teorii, wszyscy z wyjątkiem jednej osoby powinni opuścić pokój, w którym odbywa się Jesa; mężczyźni powinni przejść z Wschodu na Zachód, a kobiety na odwrót. W dzisiejszych czasach jednak rodziny dopełniają Hapmun odpowiednikiem naszej ‘minuty ciszy’.

9~ Gyemun (계문) – ‘otwarte drzwi’
Rodzina czeka w ciszy na znak od Jeju by przejść do kolejnego etapu ceremonii, czyli – teoretycznie – powrotu do miejsca obchodu Jesa z miejsc, w które mieli się udać w poprzednim etapie ;) Czasami Jeju może kaszlnąć, tym samym dając do zrozumienia przodkom, że rodzina wróciła już na swoje miejsce przed ołtarzykiem. Piszę czasami, bo często Jeju konkretnego znaku po prostu nie daje i rodzina kontynuuje ceremonię po chwili ciszy w Hapmun.
Jeju wyciąga z miseczek z ryżem/Tteokguk napełnione łyżki i wkłada je do przygotowanej wcześniej miseczki z wodą – ma to oznaczać koniec posiłku przodków. Niekiedy przed tym symbolicznym usunięciem pożywienia ze stolika, cała rodizna ponownie wykonuje podwójny Jeol.

10~ Sasin (사신) – pożegnanie przodków
Wszyscy obecni członkowie rodziny kłaniają się przodkom tak, jak uczynili to w części nr2, czyli Chamsin. Kartki z wypisanymi imionami przodków, mieszczące się w Sinwi w trakcie całego obrządku, zostają spalone. Następnie cała rodzina zasiada do stołu i wspólnie celebruje Seollalowy obiad :) 

Powyższa rozpiska Jesa nie jest wersją obowiązującą w każdej rodzinie – niestety, podobnie jak w przypadku Chuseok, nie miałam jeszcze okazji spędzić tego święta razem z moja koreańską częścią familiady :( Nadzieja w Paulinie, która w tym roku prawdopodobnie będzie reprezentować naszą Polandy family w domu moich teściów – jeśli spotkanie dojdzie do skutku, pojawią się oczywiście odpowiednie przypisy, jak Jesa wygląda akurat u nas :)

2. GRY I POZOSTAŁE TRADYCJE

a) Yutnori (윷놀이) - tradycyjna gra koreańska, której zasad uczę się od nowa przy każdym Chuseok czy Seollal (설날 - początek Nowego Roku ~wg kalendarza księżycowego~). Żeby nie robić rażącego w oczy kopiuj-wklej, podaję linka, w którym zasady są dość precyzyjnie opisane :) Wystarczy kliknąć TUTAJ. Grze w Yut towarzyszy zazwyczaj kaskada wrzasków szczęścia i tych mających doprowadzić do skuchy drużyny przeciwnej. Filmik lepszej jakości przepadł wraz ze zmianą telefonu, ale udało mi się odzyskać filmik z instagrama, który nagrałam przy okazji zeszłorocznego Seollal :)


tak, ta platynowa piękność to ja w akcji ;)

b) Sebae (세배) – uroczyste złożenie życzeń starszym członkom rodziny przez tych młodszych. W jaki sposób? Poprzez wykonanie (tego-dnia-już-chyba-setnego) ukłonu oczywiście. Z tej części Seollal najbardziej zadowolone są wystrojone w hanboki dzieci, które po wykonaniu głębokiego ukłonu przed rodzicami czy dziadkami otrzymują stosowną zapłatę w postaci Sebaedon (세뱃돈), czyli noworocznego kieszonkowego, ukrytego w Bokjumoni (복주머니) – sakiewce lub w ozdobnej Bongtu (봉투) – czyli po prostu w kopercie.  

cr: www.news.sbs.co.kr


3. ŚWIĄTECZNE POTRAWY

a) Tteokguk (떡국) – zupa przygotowywana na bazie bulionu wołowego, z dodatkiem kleistych ryżowych ciasteczek tteok (), jajka i wodorostów. Śmiało można powiedzieć, że bez Tteokguk Seollal by nie istniał – spożycie zupki ma symbolizować dosłownie ‘zjedzenie’ kolejnego roku życia oraz zagwarantować pomyślność w rozpoczynającym się właśnie Nowym Roku.


b) Jeon () – placuszki z mąki i jajek, z dodatkiem warzyw, mięsa czy owoców morza.



To byłoby wszystko jeśli chodzi o rozpoczęcie Chińskiego Nowego Roku w Korei. Mimo że obchodów tego święta nie można nazwać hucznymi - dla Koreańczyków mają one na pewno większe znaczenie aniżeli Nowy Rok celebrowany w innych częściach globu z 31.grudnia na 1.stycznia.
Na koniec chciałybyśmy złożyć Wam koreańskie życzenia noworoczne - zdrowia, pomyślności i wytrwałości w wypełnianiu noworocznych postanowień. I oczywiście więcej do czytania na naszym blogu oraz interakcji z nami :) 새해 복 많이 받으세요! (Saehae bok manhi badeusaeyo!)  
11-sty listopada już za nami, nie może więc zabraknąć notki o Peppero Day~


Chuseok (추석) - zwany również Hangawi (한가위) - czyli koreańskie Święto Dziękczynienia, zalicza się do największych świąt obchodzonych w Korei. Jest to czas, kiedy bliżsi i dalsi członkowie rodziny spotykają się, by oddać cześć swoim przodkom w podzięce za obfite żniwa i wszelką w życiu pomyślność. Obchody związane z Chuseok rozpoczynają się piętnastego dnia ósmego miesiąca kalendarza księżycowego i trwają trzy dni - w tym roku przypadały one na 26~29.września. 

1. ZADANIA PRIORYTETOWE

Przede wszystkim, rodzina jest 'zobligowana' do oddania czci przodkom w odpowiedni sposób. Dzielimy go na trzy części:

a) Charye (차례) - przygotowanie specjalnego stołu ceremonialnego. W jego skład wchodzą konkretne potrawy ułożone w odpowiedni sposób. Poprawny układ prezentuje się mniej więcej tak:

Rząd 1: owoce i desery/ciasteczka. Zazwyczaj jabłka, koreańskie gruszki, kasztany, persymony, owoce jojoba. Czerwone owoce powinny być ułożone po wschodniej stronie stołu, białe - po lewej. Wiadomo, że nie wszystkie elementy będą przynależeć konkretnie do danego koloru, ich ułożenie wymaga więc sporego zaangażowania - kiedyś wyczytałam, że w pewnej rodzinie rodzina dość długo zastanawiała się nad położeniem jabłek, które z zewnątrz wprawdzie były czerwone, ale za to w środku już białe :p

Rząd 2: suszone ryby/owoce morza, mięso i przystawki. W zależności od regionu, w tej części będzie królować mięso lub ryba właśnie. Rodzaje ryb/owoców morza wykorzystywanych do przygotowania tej części to np. dorsz czy kałamarnica. Jeśli przygotowana, to powinna być zwrócona w kierunku wschodu, natomiast ogon - zachodu. Kolorystyka potraw również i tu ma swoje znaczenie.

Rząd 3 i 4: zupy i potrawy o wysokiej zawartości białka.

Rząd 5: ryż, ciastka Songpyeon (송편) i alkohol. Miseczka z ugotowanym już ryżem, miseczka z ciasteczkami ryżowymi w kształcie półksiężyca oraz alkohol dla każdego przodka, któremu oddajemy cześć. 

Powyższy układ jest wzorem, na którym można się opierać, jednak liczba rzędów, tak samo jak ich zastawienie, różni się w każdej rodzinie. 

b) Beolcho (벌초) - oczyszczanie grobów zmarłych z chwastów i tym podobnych. 



c) Seongmyo (성묘) - składanie wizyt przy grobach przodków.



2. GRY I POZOSTAŁE TRADYCJE

a) Yutnori (윷놀이) - tradycyjna gra koreańska, której zasad uczę się od nowa przy każdym Chuseok czy Seollal (설날 - początek Nowego Roku ~wg kalendarza księżycowego~). Żeby nie robić rażącego w oczy kopiuj-wklej, podaję linka, w którym zasady są dość precyzyjnie opisane :) Wystarczy kliknąć TUTAJ. Grze w Yut towarzyszy zazwyczaj kaskada wrzasków szczęścia i tych mających doprowadzić do skuchy drużyny przeciwnej :P Filmik lepszej jakości przepadł wraz ze zmianą telefonu, ale udało mi się odzyskać filmik z instagrama, który nagrałam przy okazji tegorocznego Seollal :)




b) Ssireum (씨름) - koreańskie zapasy. Walka odbywa się między dwoma zapaśnikami wewnątrz piaskownicy lub na specjalnej macie. Zawodnicy przyodziani są w satpa (샅바) - kawałek materiału, który opasuje uda i biodra. Za pomocą siły rąk, nóg i pleców, zawodnik dąży do obalenia przeciwnika na podłoże. A jak to wygląda w praktyce? Poniżej filmik z jednego z wielu programów emitowanych w czasie Chuseok, nagrywanych z postaciami znanymi ze świata koreańskiego show-biznesu.

źródło: www.youtube.com

c) Ganggangsullae (강강술래) - tradycyjny taniec koreański. Kobiety ubrane w hanboki, łapią się za ręce i stojąc w kółku wykonują tradycyjne pieśni. 

źródło: www.youtube.com

d) chuseok'owe zestawy podarunkowe - chciałam to wypunktować głównie ze względu na... mielonkę o uroczej nazwie SPAM. Mogę z pewnością napisać, że Koreańczycy wariują na jej punkcie :p Uwielbiają ją przede wszystkim w formie smażonej - mój mąż np. szuka zawsze co lepszego odpowiednika SPAMu w polskich marketach i każe go sobie serwować w ramach weekendowego śniadanka haha. Jak dla mnie jest to trochę szokujące, bo smakiem przypomina naszą mielonkę tyrolską czy tę turystyczną, w formie konserwy na biwak :D 

mniam mniam~~
Wśród zestawów mielonkowych w oczy rzuca się też oczywiście Tteok (떡), czyli koreańskie ciasto ryżowe, na Chuseok w odmianie ciasteczek Songpyeon (손편).



Niestety, sama nie miałam jeszcze okazji spędzić Chuseok'u w gronie koreańskiej części swojej rodziny, w przyszłym roku wyjazd do Korei też mam w planach po obchodach tego święta :( Na razie pozostaje mi kakaotalkowe składanie życzeń teściom i zajadanie się mielonką Krakusa w Polsce :D
W dzisiejszych czasach trudno wyobrazić sobie życie bez smartfona. Jeszcze trudniej spotkać Koreańczyka bez jednego w dłoni. No ale cóż, Korea Południowa to w końcu dom firm takich jak LG i Samsung.

Logo Kakaotalk i kakao friends
W końcu przyszło mi opisać, czym cechuje się test znajomości języka koreańskiego, czyli TOPIK (Test Of Proficiency In Korean - 한국어능력시험).

TOPIK organizowany jest zarówno w, jak i poza Koreą. Do wyboru mamy aż 70 krajów zagranicznych, których dokładną rozpiskę znajdziemy na oficjalnej stronie testu - topik.go.kr. Niestety, w Polsce podejście do egzaminu nadal jest niemożliwe :/ Dlaczego – tego mi nie wiadomo, choć do odpowiednich placówek trąbiłam (i to nie tylko ja) już kilkakrotnie, niestety bliższych informacji nadal brak i nic nie wskazuje na to, by w niedalekiej przyszłości coś się w tej sprawie ruszyło. Z bliższych nam miejsc dostępne są cztery miasta w Niemczech, Praga czy Londyn. Terminy egzaminów również znajdziemy na stronie, wystarczy wejść w zakładkę '시험안내' (ang. Guidance on Examination), a następnie w '시험일정' (ang. Examination schedule).

Test dzieli wiedzę z zakresu koreańskiego na sześć poziomów:
1-2 początkujący
3-4 średniozaawansowany
5-6 zaawansowany
I tak do zeszłego roku można było zapisywać się na test obejmujący konkretne poziomy (1-2, 3-4 lub 5-6). 
Jednak w zeszłym roku struktura została zmieniona – tak oto powstały:
TOPIK I – obejmujący poziomy 1-2
oraz TOPIK II – łączący poziomy 3-6.

TOPIK I składa się z dwóch części – czytania i słuchania (odpowiednio 40 i 30 zadań), natomiast TOPIK II – z czytania, słuchania oraz pisania (odpowiednio 50, 50 i 4 polecenia). Tabela punktacji i progów zaliczeniowych danych poziomów poniżej:
źródło: www.topikguide.com
Uzyskany certyfikat z egzaminu jest ważny dwa lata. Z naszego punktu widzenia jest on przydatny, np. jeśli ktoś stara się o stypendium w Korei czy o miejsce pracy w dobrej koreańskiej korporacji.
Poprzednie testy (razem z kartami odpowiedzi), możesz pobrać na stronie www.topikguide.com (study guide > download papers). Polecamy tę stronę również przez wzgląd na inne materiały przydatne przy nauce do egzaminu, jak tabele z gramatyką, czasownikami, przymiotnikami, itd. Oczywiście, gdybyś miał/a pytanie odnośnie testu (np. terminów, lokalizacji czy rejestracji), zapraszamy do sekcji kontakt :)

I ja, i Paulina podchodziłyśmy w tym roku do TOPIKu  - i przyznajemy się bez bicia, że nie udało nam się zaliczyć wyższych poziomów. Ja nie uczyłam się wcale i mimo iż od ostatniego testu (który zdawałam półtora roku wcześniej w Budapeszcie) poziom koreańskiego na pewno skoczył do góry, tak wyszedł brak siedzenia z nosem w książce i powtórki ze struktury samego testu. 
Obie z Pauliną wychodzimy z założenia, że TOPIK przypomina trochę nieco naszą maturę z języków - czyli gramatykę, jak i słownictwo trzeba mieć w małym paluszku, nie zważając na fakt, że większość z wykutych na blachę zagadnień wyrzuci się w późniejszym etapie praktykowania języka 'na żywca'. W takim też przekonaniu utwierdziłam się patrząc na wyniki tegorocznego testu, gdzie do wymarzonego poziomu zabrakło mi więcej % niż właśnie w 2013r., gdzie różnica w mówieniu i pisaniu na co dzień jest ogromna w porównaniu do tamtego okresu. Mimo wszystko, po sprawdzeniu rezultatu moich wypocin i tak czułam się trochę tak: 
fragmnet skeczu z 'Gag Concert' - i moja ulubienica Kim Jimin w akcji
No ale nic, nie ma co się tłumaczyć, a spiąć poślady :p i wrócić do książek. Problem mam z tym nieziemski, ale cóż. Na koniec wrzucam kilka zdjęć cykniętych w Budapeszcie w 2013r. i tegoroczne, z Berlina.

Chcę znowu takie długie włosyyyyy
Grupa studentek koreanistyki z Poznania :)
!!!
Źródło
Ranek, około szóstej. Jak dla mnie jedyna część dnia, w której koreańskie lato nie daje w kość tak mocno, że człowiek nie jest w stanie zebrać myśli, nie mówiąc już o pisaniu notek o sensownej treści (i bez bluzgania na pogodę). Nie jestem pewna czy to już koniec jangmy, pory deszczowej, czy jeszcze nie, fakt faktem w nocy spadł długo oczekiwany przeze mnie deszcz, przynosząc zbawienne ochłodzenie, chwilową ulgę, której kres położy zapewne kolejny 37-stopniowy dzień.
No, aż człowiekowi lżej. Koniec marudzenia. Czas wykorzystać przyjemną pogodę i nagryzmolić kolejną notkę J A do opisania sporo. Zacznę jednak zwięźle, wiadomo, tak ja mam to w zwyczaju ;> Dzisiaj na widelec (pióro? klawiaturę?) biorę Samulnori.

형님그떄마다 도와 주셔서 항상 감사하고 사랑하고 미안해요벌써 보고 싶어요 ㅜㅜ 내년에 다시 봐요! 


Do trzech razy sztuka J 
Mój trzeci wyjazd do Korei Południowej może i był najkrótszy, ale na pewno tak samo szczególny jak ten, kiedy po raz pierwszy stanęłam na koreańskiej ziemii.

Mimo że oficjalnie małżeństwem zostaliśmy dwa dni wcześniej, to właśnie 9.maja, czyli datę wesela, obraliśmy na rocznicową datę naszego ślubu. Wesele bowiem przerosło nasze oczekiwania i wynagrodziło w pełni stres związany z całym wydarzeniem, czy też trudy podróży do samej Korei.

Było pięknie, zabawnie i uroczyście, z rodziną i przyjaciółmi u boku (żałuję, że nie było z nami wszystkich członków rodziny od strony polskiej, ale my vs logistyka 0:1) i rzeszą ludzi nam bliższych i dalszych, którzy świętowali z nami ten szczególny dzień.

Obiecałam sobie, że nie będę się za bardzo rozpisywać, ale chciałabym podziękować przede wszystkim mojej kochanej szwagierce, bez której za Chiny i za Japonię nie zdołalibyśmy zorganizować wszystkiego będąc w Polsce oraz (w takim samym stopniu!) wszystkim, którzy wsparli nasz polski team na weselu - mojej Mamie, Tacie, Babci i Siostrze (tak, napisałam Cię z dużej litery Młoda!), Pani Marzenie, z którą stawialiśmy pierwsze kroki w nauce koreańskiego, no i oczywiście studentkom koreanistyki na Uniwersytecie Wrocławskim – Justynie (tak, tak, Justynie-Seoulmatowi!), Karolinie, drugiej Karolinie i Ani (Wasz prezent nas zniszczył laski!)

Poniżej zdjęcia z naszego koreańskiego ślubu – razem z obiecanymi opisami :) Enjoy!

1. MIEJSCE:  rekonstrukcja dawnej akademii konfucjańskiej w Daegu (대구 향교 - daegu hyanggyo)


2. STROJE: hanboki, a jakże! (więcej o hanboku przeczytasz tutaj)

















3. TRANSPORT: lektyka - sinbu gama (신부 가마) dla panny młodej, dla pana zaś sinrang gama (신랑 가마), czyli jak ja na to mówię - tron :P

4. ETAPY CEREMONII: przebieg ceremonii może różnić się nieco w zależności od firmy prowadzącej całą uroczystość, jednak w głównej mierze program ma te same filary.
1) Rozpoczęcie uroczystości przez Pana Prowadzącego.
2) Zapalenie świec przez obydwie mamy. 

3) Daerye - Nadejście i powitanie Pana Młodego przez rodzinę przyszłej żony - wejście smoka kk (wcześniej transport na w/w tronie)

4) Jeonanrye - Podarowanie drewnianej gęsi mojemu Tacie przez K. - ma ona symbolizować harmonię i miłość pomiędzy małżonkami; gęsi wiążą się w pary na całe życie i nie znajdują sobie nowych partnerów/partnerek w przypadku straty tego pierwszego/tej pierwszej - oznacza to obietnicę wierności do końca życia.


5) Nadejście Panny Młodej - czyli w końcu ja! (wcześniej transport w lektyce, na początku próbuję się z niej wdzięcznie wygramolić) Pokłon powitalny Pary Młodej.

6) Zajęcie właściwych miejsc (ja po zachodniej stronie stołu, K. - po wschodniej, nawet to się ładnie złożylo... :)) i mycie dłoni - które oznacza tutaj oczyszczenie zarówno ciała, jak i umysłu.

7) Gyobaerye - wymiana ukłonów, oznaczających wzajemne zobowiązanie. Wg zasady powinnam siadać po 'turecku' po każdym ukłonie, ale moje nieoceniane Panie Wspomagaczki nagięły dla mnie tę zasadę :)

8) Seuchunjirye - złozenie przysięgi przed Niebem i Ziemią, poprzez symboliczne wypicie alkoholu (łyczek ryżowego wina, naprawdę tylko łyczek kk) i zagryzieniem go placuszkiem z cukinii - ważne jest, by kubeczek znajdował się na poziomie oczu (Niebo), a placuszek był konsumowany na niższym poziomie (Ziemia). Wymiana miseczek(?).

9) Zakończenie części przeznaczonej dla wszystkich gości. Ukłony Pary Młodej razem z rodzicami.

10) Zdjęcia grupowe - moje ramiona już nie wytrzymywały :)


11) Pyebaek - ceremonia przeznaczona wyłącznie dla rodzin, odbywająca się w 'domu' Panny Młodej. Ukłony przed rodzicami i dalszą rodziną, łapanie woreczka wypełnionego daktylami przez Pannę Młodą (symbolizującego - liczne??? - potomstwo), przyjmowanie gratulacji i życzeń.





To by chyba było na tyle :) Po ostatnim etapie przebraliśmy się w luźniejsze hanboki i w końcu dotarliśmy na obiad do restauracji przy hyanggyo, z którego wyszło już większość gości czekających tylko po to, by się z nami przywitać i pożyczyć wszystkiego dobrego. 
Było mi strasznie miło widząc, że mimo iż większość gości przybyła ze strony Kuby, na naszym ślub ie znalazło się też kilku moich znajomych i szefów(!), poznanych w czasie wymiany studenckiej, konferencji i wspólnej pracy w Polsce, 
Ubolewam nad tym, że nie mamy jeszcze wszystkich zdjęć, w tym tych z występów dla gości (takich jak np. taniec z wachlarzami), które odbywały się w trakcie naszej posiaduchy "u mnie" w domu ;)
Jak dostaniemy resztę fot, to nie wykluczam, że jeszcze coś dorzucę :) A jak na razie dziękuję mam nadzieję, że nikogo nie zamęczyłam oglądaniem tylu zdjęć :)


~Jeśli masz dodatkowe pytania w związku z tym postem – skontaktuj się z nami lub napisz komentarz pod postem. Z chęcią odpowiemy na wszelakie pytania!
Dzisiaj znowu nieco ‘bezpłciowo’ :) Jako, że jednym z powodów prowadzenia bloga jest dzielenie się wiedzą na temat Korei (i samo edukowanie się o niej jednocześnie), postanowiłam napisać serię postów o tematyce, że tak to ujmę, podstawowej. W kontekście Korełki rzecz jasna. Było już o języku koreańskim (o którym można przeczytać tu -> Hangeul), czas na koreański tradycyjny strój, a mianowicie – hanbok!