OSTATNIE WPISY
Chleby-kupy, jedwabniki w puszce, lody z fasoli... patrząc na specjały, o których do tej pory wspominałyśmy na blogu można by pomyśleć, że kuchnia koreańska  nie ma zagranicznym zbyt wiele do zaoferowania. Zanim więc odstraszymy kolejną ciekawostką gastronomiczną pora na krótkie wprowadzenie do koreańskiej kuchni.



źródło

Każdy z nas pewnie nie raz słyszał o tym, że będąc za granicą warto spróbować nowych, lokalnych potraw, poszerzać smakowe horyzonty... jak zwał tak zwał. Ja rozumiem i zgadzam się. Skłamałabym pisząc, że idea sama w sobie nie przypada mi do gustu – w końcu to naturalne być ciekawym nowego.

A ludzką rzeczą błądzić, jak się nie raz okaże.


Pomimo zapowiadanego na kolejne dni deszczu, upały w Korei nie odpuszczają. Niedawno, bo 13-ego lipca, wypadł tegoroczny Chobok – pierwszy z trzech dni określających najgorętszy okres w ciągu roku, tzn. sambok ().

Przygotowując wpis na temat koreańskich potraw i przekąsek, o które raczej trudno w Polsce, a które mamy okazje ‘skosztować’ w Korei, przejechałam się do zlokalizowanej w Insadong kawiarni z motywem...jak widać w  temacie postu. Insadong, nazywany jedna z najpopularniejszych miejscówek w Seulu, rekomendowany jest na chyba każdej liście miejsc typu 'co zwiedzić będąc w stolicy'. A jako takie chciałabym podzielić się wrażeniami na jego temat ;)

...oraz dlatego, że wspomniana kawiarnia zasługuje na osobny wpis.

Jeden z wielu sklepików z pamiątkami w Insadong